Co innemu dasz, tego sam nie masz

Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina

Psica, niegdy szczenna będąc,A gniazda swego nie mając,Drugiej też psice prosiła,By jej gniazda postąpiła,Aby jedno porodziła, 5

A szczenięta odżywiła.Ona, mając nad nią Iutość,Dała jej w swym gnieździe wolność.Potem, gdy się oszczeniła,A już brzucha prozna była, 10

Gospodyni k niej mówiła,By jej miejsce wyproźniła.Ona jej poczęła żądać,By chciała mało poczekać:„Boć-em — pry — barzo zemdlała, 15

„Iżbych trochę otrzeźwiała“.Gospodyni dla miłościNie baczyła jej chytrościI jeszcze jej dopuściła.Aby dzieci odżywiła. 20

A gdy psi byli niemaliI po domu już igrali,Kazala się jej wynosić,Prozny sobie dnm uczynić.Ona z płaczem jej prosiła: 25

„Jakby mię sama zabiła,„Gdy mię na zimę wypędzisz,„Ze wszemi dziećmi mię zgubisz“!Gospodyni, acz z ciężkością,Ostawiła onę gością, 30

A gdy zaś wiosna nastała,Już jej nagle pozbywała;Ale ona, będąc śmiała,Iże w swe syny dufała,Pysznie jej odpowiedziała, 35

A każąc, aby milczała:„Bo będzieszli więcej mówić,„Swym cię synom każę ubić;„Patrz sobie indzie mieszkania,„Chcesin prozna być kąsania“! 40

Gdy którą rzecz w swej mocy masz,A inemu jej dopuszczasz,Prze swą dobrać h temu przyjdziesz:Barzo jej łatwie pozbędziesz.

Comments

Loading comments…