Komuś winien, nie barzo mu dowierzaj
Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina
Wąż niektóry swą jamę miałPrzede wroty, gdzie kmieć mieszkał,Kędy dzieci wychadzały,A z onym wężem igrały.Owaciem czasu jednego,On wąż syna kmieciowego,
Gdy z nim igrał, on go ukąsił,Iż od jadu umrzeć musił.Kmieć syna barzo żałowałA nad wężem się pomścić chciał: 10
Bieżąc rychło, siekierę wziął,Chciał go zabić — chwost mu uciął.Potym on kmieć, chcąc się jednać,Jał węża cicho namawiać:Dał mu mąki w słodkiej wodzie, 15
Aby już z nim żył we zgodzie.Wąż w swej jamie, sapiąc, sie wił,Ku kmieciowi tako mówił:„Proznoć się o zgodę głobić,„Miedzy nama nie może być; 20
„Bo póki ty syna martwego,„A ja się wspomnię kęsego,„Przyjdzie nam zawżdy nowa waśń,„Nie może być cała przyjaźń“.Nigdyciem po nowej krzywdzie 25
Gniewno[ś]ć rychło nie odejdzie;Rzadkoć może być sprawionaPrawa przyjaźń przełomiona.
Comments
Loading comments…