O polującym i o garbarzu
Anonymous translation from Ancient Greek
2. O polującym i o garbarzu.
Przedał jeden łowiec garbarzowi skórę niedźwiedzią, którego nazajutrz mial zabić. Chcąc garbarz tę krotochwilę widzieć, naparł się z łowcem do lasa. Tam gdy szli, wlazł garbarz na wysokie drzewo, chcąc patrzać na potykanie. A gdy łowiec ku jamie niedźwiedziej śmiele przystąpił, wyszczuwszy go psy, rzucił nań oszczepem; ale niedźwiedź uchyliwszy razowi, skoczył do łowca i wziął go pod się. Łowiec, wiedząc ten kunszt, iż niedźwiedź umarłej rzeczy przepuszcza, zataił w sobie ducha i stał się, jako umarły. Przytulił niedźwiedź gębę swą do jego ust, patrząc, jeśliby jeszcze dychał, żywy będąc. A gdy żadnej pary z niego nie poczuł, pobieżał precz. Widząc to, garbarz zlazł z drzewa i biegł do łowca, napominaj go, aby stał bez bojaźni. Potym go pytał, coby mu niedźwiedź szeptał do uszu. On rzekł: „A to mi radził, abym potym nie przedawał skóry niedźwiedziej, ażbym go pierwej zabił“.Rzeczy niepewnej nikomu pewno nie obiecuj.
Fabuły Ezopowe.
Comments
Loading comments…