Pierwej poznaj, potym przyjaciela wybieraj

Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina

Lew, gdy już stałe lata miał,Przyjaciół sobie nabywał:Mnodzy k niemu przystawali,Zaby mu sie spodobali.On ich obyczaje mierzył, 5

Patrząc, komu by sie źwierzył;

Dobrze sie na to rozmyślał,Iżby potym nie żałował.Aże więc z mnóstwa onegoWieprza wybrał jedynego; 10

Puściwszy go do łożnice,Objawił mu tajemnice.Inni, kiedy to widzieli,Wieprzowi tego zaźrzeli:Widział sie stadła wielkiego 15

I niegodzien miejsca tego.Lew, widząc to ich szemranieI szalone domniemanie,Wszystkim przyczynę powiedział,Czemu wieprza sobie obrał: 20

„O wy, co wieprzowi zaźrzycie,„Urodzenia w nim patrzycie!„Głupi dowcip w sobie macie„I na cnocie sie nie znacie:„Aczkolwiek wam rodzaj świni 25

„Zda sie niższy, niźli iny,„Wszakże on wszystkę cnotę ma,„Iże przyjaźń prawie chowa.„A za krzywdę namniejszego„Nie lutują gardła swego, 30

„Sąć wierni przyjacielowi„I w ogień z nim iść gotowi.„A gdyż wieprz jest z tej drużyny,„Wierniejszyć, niż który inny,„Przeto godzien przyjaźni mej 35

„Dla wrodzonej cnoty swej“.Nie z bogactw ani z ślachectwaTrzeba patrzyć przyjacielstwa,

Ale ze cnoty wrodzonejI rozumem ozdobionej.

Comments

Loading comments…