Swe grzechy śmiechy

Translated from Ancient Greek by Biernat z Lublina

Wilk niegdy k Rzymu sie śpieszył,Azaby sie tam polepszył:„Wżdy pokuszę tej świątości,„Za pozbędę swoich złości“.A liszka też tym umysłem 5

Tedy też szła w drogę ze psem,Osła w towarzystwo mając,O pokucie rozmawiając.Owa się z wilkiem potkaliI tam sobie ręce dali; 10

Jeden drugiego przywitał,Pytając, jakoby się miał:

„Już pójdziemy w drogę śpieszno,„Nie będzie nas tako teszno,„Abowiem w dobrej drużynie 15

„Nie wiedzieć, gdy czas przeminie“.Ale wilk, gdy osła uźrzał,Wielką skruchę ku niemu miał,Myśląc o jego zbawieniu,Iż miał żądzą ku jedzeniu, 20

I, westchnąwszy, jął tak mówić:„Kożdy, który chce zbawion być;„Spowiedź naprzód ma udziałać„A swych się grzechów pokajać.„Takoć i drudzy działają, 25

„Chocia grzechów nie przestają:„My też na ich wzór działajmy,„Tu swe dzieje powiadajmy!„Powiadaj, psie, coś poczynił,„A jeślibyś w czym przewinił, 30

„Iżby tu odpokutował„A sumnienie beśpieczne mial“.Pies rzekł z wielkiej pokory:„Wszedłem niegdy do komory,„Tamem całe sadło złokał, 35

„Bom jego doworę miał“.Rzekł wilk: „Kiedy nie zamkniono,„Prawieć tego dopuszczono;„Ni kęsa winien nie będziesz,„Gdzie nie zamkną, iż tam wnidziesz“. 40

Więc też liszka jęła mówić:„Cóżem złego miała czynić?

„Kuryć-em niegdy jadała.„Alem k nim przyczynę miała.„Kiedym z lasa wychodziła. 45

(„Jeśli im to krzywda była?),„Wszytki więc na mię gdakały,„Złodziejką mię nazywały“.Potym liszkę wilk rozgrzeszył:„I samcibych nie lepszy był! 50

„Czemu na kogo wołają,„A języka nie wściągają?„I mnieć się też to przygodziło,„Nie wiem, by więc z grzechem było:„Kobyła gdy mię uźrzała, 55

„Z źrzebięciem za mną bieżała;„Tamem je więc pourażał,„Ledwie samej ogon został;„Musiałem się tako bronić,„Nie mogłem im inaczej zbyć“. 60

Liszka rzecze: „Toć grzech mały!„Czemu za tobą biegały?„A dobrze, żeś się obronił:„Snaćby tam był żywota zbył“.Potym więc osieł nieborak 65

Jął powiadać, jako prostak:„Jać na się ciężką pracą mam„I grzechówci nie pamiętam;„Jednoć-em snać w tym ugrzeszył:„Gdym do młyna wory nosił, 70

„Chłopum z bóta wyrwał wiecheć,„Iż mi się chciało barzo jeść“.Natychmiast nań wilk zawołał:„Zły nędzniku! coś udziałał!

„Otoś tym człowieka zabił, 75

„Bo naonczas wielki mróz był;„A i mybyśmy zgrzeszyli,„Byśmy tego nie pomścili“.Więc się nań wszyscy rzucili,Niewinnego umorzyli, 80

Zlić swe grzechy nizacz mają,A wielblądy przełykają:Ale komór ubogiegoUczyni u nich winnego.

Comments

Loading comments…