Przypomnienie (1882)

Translated by Adam Mickiewicz

Kiedy dla śmiertelników ucichną dnia gwary,I noc, wpół-przejrzystą szatęRozciągając nad głuchej stolicy obszary,Spuszcza sen, trudów zapłatę;

Wtenczas mnie samotnemu, rozmyślań godzinyW ciszy leniwie się wleką;Wtenczas mnie ukąszenia serdecznej gadzinyBezczynnemu, srożej pieką.

Mary wrą w myśli, którą tęsknota przytłaczaI trosk oblegają roje;Wtenczas i przypomnienie w milczeniu roztaczaPrzedemną, swe długie zwoje.

Ze wstrętem i z przestrachem czytam własne dzieje,Sam na siebie pomsty wzywam;I serdecznie żałuję i gorzkie łzy leję:Lecz smutnych rysów nie zmywam...Adam Mickiewicz.

Comments

Loading comments…