Bez zazdrości

Hej! Gigiesa, Sardów pana,Sława mi niepożądana.Z królewskiego choćby domuNie zazdroszczę nic nikomu.Troska moja: — bym miał ranoBrodę wybalsamowaną,

Potem świecił na mej skroniWieniec z kwiatów miłej woni. —

Niema co się troszczyć wiele:Kto wie co nam jutro ściele!

Comments

Loading comments…