Bogactwo (Anakreont, 1907)
Gdyby, kto złota ma obficie,Mógł sobie za nie kupić życie,Gromadził-że bym je bez końca,By, przy spotkaniu śmierci gońca,Rzec mu: — Bierz złoto, każdą rzeczZabieraj ztąd, i ruszaj precz!
Lecz gdy daremnie marzyć o tem,Ażeby śmierć przekupić złotem,Co się mam próżno skarżyć, jęczyć,I widmem złota duszę dręczyć!Wszelka tu troska na nic zda się,Skoro śmierć przyjdzie w swoim czasie.
Lepiej mi więc bez troski żyć,Z druhem przy słodkiem gwarzyć winie;A jeśli Afrodyta skinie,Gotowym na jej rozkaz być.
Comments
Loading comments…