Do kochanki (Anakreont)
Przy brzegach Troi zuchwała,W głaz skrzepła Tantala córka,I Progne ptakiem została,Jaskółcze przybrawszy piórka.
Ja radbym zwierciadłem zostać,Bym twoje spojrzenie zyskał,Lub suknią, bym hożą postać,W szczęśliwém objęciu ściskał.
Radbym dla twojéj kąpieli,W czyste rozpłynąć się zdroje,Radbym być wonią, jeżeliMasz włosy namaszczać swoje.
Niech będę twym naszyjnikiem,Bym szyję pieścił nadobną,Niech choć zostanę trzewikiem,I nóżkę otulę drobną.
Comments
Loading comments…