Do konika polnego (Anakreont, tłum. Kiciński, 1841)

Polny koniku! Błogie twoje życie,Podpiwszy rosy spiewasz na drzew szczycie,Jak król, co ujrzysz to wszystko jest twoje,Co pola rodzą i co sączą zdroje.Rolnik cię na wsi miłem widzi okiem,Cenią cię wszyscy, boś wiosny prorokiem,Muzy cię lubią, z hojnéj Feba rękiMasz i głos brzmiący i starość bez męki,Mądry, śpiewaku, bez cierpień, bez trwogi,Bez krwi, bez ciała, ty równasz się z Bogi.

Comments

Loading comments…