O strzałach Kupidynka
W kuźni na Lemnie Bożek kowali,Kuł dla Amorka groty ze stali,Macza je w miodzie piękna Cytera,A syn złośliwy żółcią nacięra,Wchodzi Mars z wojny wstrząsając dzidą.Szydzi z strzał drobnych. Na to KupidoZawoła w gniewie: „Doznasz zuchwały!Jak są potężne te drobne strzały.”Ciska grot w Marsa, Wenus się uśmiécha,A Mars raniony już z boleścią wzdycha,„Wyjmij twą strzałkę, dolega w ranie.”Amorek na to: „Nie, niech zostanie.”
Comments
Loading comments…