O swoich miłostkach

Jeśli zliczysz doskonale,Liście w lesie, w morzu fale,Moim rachmistrzem cię zrobię,Miłostki moje zliczyć dam tobie.W samém mieście Atenach kochanek dwadzieścia,Piętnaście nalicz z przedmieścia,Daléj w Koryncie szereg znakomity,Bo w stolicy Achaji najmilsze kobiéty.Na Lesbie, w Karji, w Ionji i w Rodzie,Równych Koryntckim w urodzieDwa tysiące kochanek miałem godnych wzmianki.Co mówisz? Zawsze kochanki. —

Jeszcze ja Kanopejskich miłostek nie liczę,Nie mówię jakie w Syryi zbierałem słodycze,Ani kochanek z Krety, w któréj setnych grodachCzczą co rok w tajemniczych Bachusa obchodach. —— Czy już wszystkie? — Nie jeszcze kochanek z Gadesu,Anim z Baktrów policzył, ni z brzegów Gangesu.

Comments

Loading comments…