O wiośnie (Milszego byćże co może...)

Milszego byćże co może,Od przechadzki w owéj porze,Kiedy łąki tchną roskosząGdy Zefiry lube wonie,W lekkim powiewie roznoszą.Siąść pod latoroślą winną,Mając z sobą dziewczę hoże,Z duszą i twarzą niewinną,Gdy w jéj sercu miłość płonie,Milszego byćże co może?

Comments

Loading comments…