Szały (Anakreont, 1907)
Attis — mówią — dokołaPrzez góry i rozłogiBłądząc, woła i wołaWciąż Kibeli swej drogiej.
Zdrojów Febowych falePod Klaros żywo biją;Ci, co z nich się napiją,Coś śpiewają wciąż w szale.
I ja, przez Bacha tknięty,Przez pachnące oleje,Przez mej lubej ponęty,Jako tamci szaleję. —
Comments
Loading comments…