W nadzieję wiela mała nie opuszczaj (Biernat z Lublina, 1915)

Słowik, iż ten obyczaj ma,siedząc w gaju, słodko śpiewa;więc go krogulec ułapił,bo tam w gaju z nim społem był.

Rzekł mu słowik: »Miły panie,małe ze mnie masz śniadanie:

patrz sobie ptaka więtszego,a mnie puść tako małego!«

Rzekł krogulec tymi słowy:»Lepszyś ty mnie tu gotowy,niźli ini, co latają,chocia więcej mięsa mają.

Bo kto traci, co w ręku ma,a niepewne rzeczy duma:takiemuć zmysłu nie zstawa,pewne za niepewne dawa.

Comments

Loading comments…