Strumień (Leśmian)
STRUMIEŃ
Mrok się z mrokiem porównał, żałoba — z żałobąCoś się chciało zazłocić, lecz zabrakło czasu.Zbył się strumień swych brzegów, powstał całym sobą,Wyprostował się w wieczność i szedł środkiem lasu.
Szedł do krzyża w pustkowiu, gdzie gwiazd swych niepewnaNieskończoność się krzepi westchnieniami mięty, —I pierś swą strumienistą przymartwił do drewnaI zawisł, z dobrawoli na krzyżu rozklęty.
Po co ci, Senna Falo, na krzyżu noclegi?Za kogo, Dumna Wodo, chcesz marnieć i ginąć?Za tych, co już przeżyli dno swoje i brzegi, —Za tych, co właśnie odtąd nie mają gdzie płynąć.
Comments
Loading comments…