Taka cisza w ogrodzie...

*  *

Taka cisza w ogrodzie, że się jej nie oprzeŻaden szelest, co chętnie taje w niej i ginie.Czerwieniata wiewiórka skacze po sośninie,Żółty motyl się chwieje na złotawym koprze.

Z własnej woli, ze śpiewnym u celu łoskotemZ jabłoni na murawę spada jabłko białe,Łamiąc w drodze kolejno gałęzie spróchniałe,Co w ślad za niem — spóźnione — opadają potem.

Chwytasz owoc, zanurzasz w nim zęby na zwiadyI podajesz mym ustom z miłosnym pośpiechem,A ja gryzę i chłonę twoich zębów ślady,Zębów, które niezwłocznie odsłaniasz ze śmiechem.

Comments

Loading comments…