W kraju bardzo dalekim...
* *
W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie,Tak synowie swym ojcom mówią bezlitośnie:— „O, jakże wy bezradni! O, jakże wy starzy!Już nie chcemy w chałupach widzieć waszych twarzy,Już zabrakło nam lichej szczęścia odrobiny,By się z wami podzielić z nadejściem godziny,I łez w oczach nam zbrakło, ażeby ich soląZaprawić czczość tych bólów, co wiedzą, że bolą,Już nas nie stać na smutek, co się w nas zapodział!Oto skończył się smutku, łez i szczęścia podział,Nożem sami przetnijcie nić swego żywotaTak, byśmy nie widzieli, jak śmierć wami miota!”
Dzisiaj, gdym w blasku świecy nawprost ciebie siedział,Wzrok mój, nagle zlękniony, to samo powiedział.
Comments
Loading comments…