Omyłka (Prus)
Idę na szczyty Kaukazu,Tak wyrok boski zażądał;Może tam zginę odrazu,Już cię nie będę oglądał.
Może pójdę do niewoli,Między dzikie ludożerce, —Któż mnie pocieszy w niedoli,Jeśli nie ty, lube serce?...
Wiatrem i śniegiem pędzony,Gdzie lecisz, ptaszyno mały?Może zabłądzisz w te strony,Które mnie dziecięciem znały?Ach, powiedz mojej rodzinie,Czy ich to nieszczęście smuci?Uważaj, czy łza popłynie,Gdy szepniesz: «Syn już nie wróci!...»
Lecą liście z drzewa, (ciszej) co tam rosły wolne,Na mogile śpiewa jakieś ptaszę polne:Nie było, nie było (ciszej) Matko, szczęścia w tobie,Wszystko się zmieniło, a twe dzieci w grobie.
Już w gruzach leżą Maurów posady,Naród ich dźwiga żelaza:Bronią się jeszcze twierdze Grenady,Ale w Grenadzie zaraza.Broni się jeszcze z wież AlpuharyAlmanzor z garstką rycerzy...
— W noc księżycową, na cecorskiem błoniu,Gdzie Żółkiewskiego spotkał los okrutny,Jechał Sieniawski odważny i smutny,Niebieskie oczy serce mu zraniłyI swą srogością...
Comments
Loading comments…