Biała godzina II
Zapaliły się okna we dworze,W białym dworze, w ganku z winogradem,Świerszcze strzygą tak mocno — mój Boże —Gwiazdy świecą w niebie takiem bladem.
Płynie woda, płynie srebrna wodaPod księżycem zdaleka — zdaleka...Czego szkoda ci? czego ci szkoda?Że ta rzeka — ucieka?
Comments
Loading comments…