Królewicz maj (Ostrowska)
Otwórz dziewczę, ktoś cię woła:To królewicz maj!Pęki blasków ma u czołaI porannych mgieł zawoje,Otwórz dziewczę okno twoje —To królewicz maj!
Patrz, gałęzią czeremchowąPuka w okno twe,I kochania cudne słowoŚle z jutrzenką do twej chaty...Zbudź się dziewczę, — maj skrzydlatyPuka w okno twe!
Czy nie słyszysz nic dziewczyno?Czy nie czujesz nic?Pocałunków szmery płyną,Jak piosenka wiosny pusta...
Czy ci we śnie nie drżą usta?Czy nie czujesz nic?
Czy ci w piersi żar nie wstaje,Nie przerywa snu?Upojeniem szumią gaje,Upojeniem ziemia płonie...Czy ci krew bijąca w skronieNie przerywa snu?
Zbudź się cicha i pragnąca,Niech nie czeka maj!Z pocałunkiem złotym słońca,Z pieśnią bujną niby wino,Niech nie czeka maj, — dziewczyno, —Niech nie czeka maj!
Comments
Loading comments…