W zachodzie (Ostrowska)

W ZACHODZIE.

Oto jesteśmy jako zbożny łan,Co aż ku ziemi swoje kłosy gnie:W wieczornym wietrze chadza po nim Pan,Pali się tęczą w każdej rośnej łzie,A gdy przed Panem drżą złociste kłosy,To ziemia pije oną tęczę z rosy.

Oto jesteśmy jako zbożny łanPełen rozmodleń harfianych i drżeń,Kwieciem kąkolu i ostróżki tkan,Świerszczmi dzwoniący cały długi dzień —Oto jesteśmy takim zbożnym łanem,Co w ziemię rzuca łzy płonące Panem.

Comments

Loading comments…