Z tamtego brzegu (Ostrowska, 1902)
Z TAMTEGO BRZEGU.
Ja ciebie cicha widzę już,I pragnę cię ogromnie,Ja ciebie cicha widzę już:...Owiana kwieciem zwiędłych różPowoli spływasz do mnie.
Spowita w obsłon białych śnieg,Owiana snem i wonią,Spowita w obsłon białych śnieg,Wskazujesz tamten, — cichy brzegPrzejrzystą swoją dłonią.
Nad czołem gwiazdy zgasłe maszI martwych róż kielichy,Nad czołem gwiazdy zgasłe maszI zadumaną, bladą twarzOtulasz w całun cichy.
Za tobą płynie pieśni dźwiękRozwiany w wiatru tchnienie,
Za tobą płynie pieśni dźwięk,A mnie ogarnia dziwny lęk,Lęk wielki i pragnienie.
Ja ciebie cicha widzieć chcęPrzepiękną nieskończoną,Ja ciebie jasno widzieć chcę, —Rozwiać całunów twoich mgłęI paść na twoje łono.
Comments
Loading comments…