Śmierć artystów
Translated from French by Bohdan Wydżga
Ile potrząśnień dzwonków, ile zwodnych błysków —Ile razy potrzeba wpaść w Karykaturę,Nim się w cel trafi — martwą nim zmoże naturę;Ile próżno straconych mistycznych pocisków?
W jałowych mędrkowaniach zużywamy dusze;Niejedno przyjdzie zburzyć ciężkie rusztowanie,Zanim wreszcie Twór wielki przed oczami stanie,Kojąc bezsilnych pragnień i tęsknot katusze!
Są, co twarzy swojego Bóstwa nie obaczą:Snycerze, co w jałową pierś próżno kołaczą —Pokarani ślepotą, czy klątwą niemocy. —
Ci tej jednej już tylko czekają Nagrody —Że Śmierć potężna, w nowych słońc wiodąc ogrody,Każe rozkwitnąć kwiatom, śpiącym w ich dusz nocy!
Comments
Loading comments…