Żądza niebytu

Translated from French by Bohdan Wydżga

Hardy duchu, co walkę kochał od chłopięcia —Nadzieja, która zmagań twych była ostrogą,Nie chce cię więcej dosiąść! — Więc legnij nad drogą,Stary koniu, co kroku nie dasz bez potknięcia:

Zapomnij górnych rojeń — zaśnij snem bydlęcia!

Zbity, schwacony duchu, maruderze stary,Nie nęci już cię miłość, ni słowne turnieje —Nie dla cię trąb wiwaty, ni fletnia, co pieje...Nie kuście posępnego serca, szczęścia mary! —

Wiosna już utraciła swoje wonne czary!

Czas obojętnie chłonie mię z każdą godziną,jak kostniejące ciało śniegu sadź głęboka;

Okrągłości się globu przyglądam zwysoka,Tęskniąc — nie za schroniskiem — lecz skalną szczeliną:

— Czy porwiesz mię w upadku swym, zbawcza lawino?

Comments

Loading comments…