Albatros (Baudelaire, 1894)
Translated from French by Antoni Lange
Czasami marynarze dla pustej zabawyChwytają albatrosy, wielkie morskie ptaki,Co, niby towarzysze spokojni, mkną w szlakiGorzkich otchłani morza, które prują nawy.
Zaledwie je na pokład załoga poniosła,A natychmiast te króle błękitu wspaniałeBezsilnie opuszczają swoje skrzydła białeI ciągną je za sobą, jak drewniane wiosła.
Ten skrzydlak, jakże teraz na pokładzie nawyNiezdarnie się porusza! Jak on śmieszny tobie,Marynarzu, gdy fajkę twą glinianą dziobieI na niepewnych nogach się chwieje kulawy!
Poeta jest podobny do tego chmur pana,Który burze wyzywa, który drwi z łucznika;Zaledwie gruntu ziemi stopą swą dotyka,Wnet chodzić przeszkadzają mu skrzydła tytana.
Comments
Loading comments…