Alegorja

Translated from French by Bohdan Wydżga

Iście piękna kobieta — wyniosła i duża —Co swe ciało i bujne włosy w winie nurza;Zabójczy jad nierządu, miłości pazuryBezsilnie się ślizgają o granit jej skóry.Wgłos śmieje się ze Śmierci, Rozpustę wyzywa —Potwory, których ręka wszystko kosi mściwa;Lecz niszcząca ich furja tu się załamałaO niespożyte piękno i majestat ciała.Rusza się jak bogini, leży jak sułtanka —I w rozkosz wierzy ślepo jak mahometanka:W swe ramiona otwarte, na skarb swego łonaOczami wszechświat woła, kobieta szalona.Wierzy i wie ta dumna dziewica jałowa,Której w pochodzie świata dał miejsce Jehowa, —Że boska ciała piękność, to owa potęga,Której za żadną zbrodnię kara nie dosięga. —Nie uznaje ni Czyśćca, ani Piekła kary;A gdy czas przyjdzie zstąpić do czarnej Pieczary,Obojętnie popatrzy w twarz Śmierci złowrogiej,jak niemowlę — bez sromu, wyrzutu i trwogi.

Comments

Loading comments…