Bezpowrotność
Translated from French by Bohdan Wydżga
W lazurze czystym urodzonaIdea, Forma, czy Istota,Co, wpadłszy w gnuśne Styksu błota,Światłości Niebios pozbawiona;
Anioł — podróżnik nieostrożny,Potworności żądzą zwabiony,Co się dostał w bezmiar szalony —W morskich koszmarów szlak bezdrożny —
Walczący w toni tchu ostatkiemZ gigantycznym, zachłannym wirem —Oszalałym, wyjącym zbirem,Co nad połkniętym tańczy statkiem;
Uwikłany w ciemności srogiej,Trącający omackiem płazy —Nieszczęśliwiec, pełen odrazy,Szukający światła i drogi;
Skazaniec w marszu bez kaganaPo wiecznych stopniach bez poręczy,Zboczem przepastnej wciąż przełęczy —W sztolnię, głąb której niezbadana;
Gdzie, fosforyczne trzeszcząc ślepia,Czyhają oślizłe potwory —Czyniące czarniejszą noc, zmory,Bo blask ich oczu wzrok oślepia;
Okręt, przez biegunowe lodyZamknięty jak w matni z kryształu,Co szuka zdradnego kanału,Kędy w te martwe zabrnął wody;
— Symbole owe są jedynieObrazem bezpowrotnej doli —Skąd wniosek, że Czart nie swawoli:Cokolwiek czyni, dobrze czyni!
Złe sam-na-sam: mrok i głębina,Gdzie myśl jeno nurza się własna!Studnia Prawdy, czarna, a jasna,W której gwiazda migoce sina —
Latarnia piekła szyderczego,Z łaski czarta dana pochodnia,Chluba i pociecha przewodnia— Nieobłudna świadomość Złego!
Comments
Loading comments…