Do Kreolki
Translated from French by Adam M-ski
W kraju pieszczot słonecznych i woni uroczej,Pod namiotem drzew, wiecznie odzianych szkarłatemI palm — rozkoszną drzemkę lejących na oczy,Znałem śliczną Kreolkę, ukrytą przed światem.
Biust jej pełny jest wdzięku; W cerze swej jednoczyCudowna czarnobrewa żar z bladości matem;Jako Djana — Łowczyni śmiała, smukła kroczy;W uśmiechu spokój, wzrok lśni dumy majestatem.
Gdybyś zwiedziła, pani, kraj chwały uznany,Brzeg zielonej Loary, wybrzeża Sekwany,O piękna, godna zamczysk starych być ozdobą,
W ich cieniu wnet-by trysły tysiące sonetów,Z podbitych przez twe wielkie oczy serc poetów,Nad twe czarne murzyny korniejszych przed tobą.
Comments
Loading comments…