Dusza wina (Baudelaire, 1927)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Raz wieczorem w butelkach piała dusza winna:— „Człecze wydziedziczony, mnie szczególnie miły,Ze szklanego więzienia ma słoneczność płynnaŚle tobie pieśń światłości, braterstwa i siły!

„Wiem, ile trzeba wylać na górę spalonąI potu, i zabiegów, i skwarnego słońca,By zapłodnić me życie — tchnąć duszę w me łono;To też będę ci wdzięczne i wierne do końca.

„Bowiem radośnie spływam, jak kojąca siła,Do wysuszonej pracą, spragnionej gardzieli,I gorąca pierś człecza to słodka mogiła,Gdzie mi raźniej, niż w chłodnej piwnicznej pościeli.

„Słyszysz, jak cię radośnie woła po mozolePogwar godzin świątecznych — perlisty, ochoczy? —Zawinąwszy rękawy, z łokciami na stole,Będziesz mię błogosławił i miał jasne oczy;

„Zapalę również ognie w oczach twej kobiecie,Na syna twego zleję moc i wiarę żywą —Stanę się w życiu temu wątłemu atlecieMdlejące w walce mięśnie krzepiącą oliwą.

„W ciebie miłośnie znijdę ja, słoneczna siła —To rzucone przez Siewcę przedwiecznego ziarno,By się z naszego związku poezja rodziła,Co jak kwiat strzeli w niebo swą krasą ofiarną!”

„Bowiem radośnie spływam jak kojąca siłaDo wysuszonej pracą spragnionej gardzieli”,...

Comments

Loading comments…