Muza sprzedajna

Translated from French by Antoni Lange

Muzo moja, tyś prawa pałaców kochanka,Lecz gdy Styczeń rozpęta swoje Boreasze,Czy będziesz miała ogrzać czem biedne poddaszeI okryć nogi ciepłem jakiegoś gałganka?

Czy odegnasz od ramion swoich marmurowychBlask, co wnosi ci oknem swoje mroźne tchnienie,A że twa kiesa pusta, jak twe podniebienie,Czyż będziesz zbierać złoto sklepów lazurowych?

Aby codzienny chleb twój zdobyć ciężką pracą,Jak biedne dziecko chóru, kadzielnicę trzymasz,I śpiewasz hymn Te Deum, choć weń wiary nie masz,Albo skaczesz na linie, jak głodny bajazzo,I śmiejesz się przez gorzkie łzy niedostrzeżone,By rozweselić tłumów ospałych śledzionę.

Comments

Loading comments…