Podniesienie

Translated from French by Bohdan Wydżga

Ponad jezior zwierciadła, nad dolin rozłogi —Wyżej — nad lasy, góry — nad obłoków szańce,Poza słońca królestwo — za eteru krańce,Za najdalsze, gwiazdami poznaczone drogi —

Wznosisz się, myśli moja, chyża i swobodna,I jak pływak wytrawny, falą upojony,Prujesz radosną piersią bezmiar niezgłębiony —A istność twą napełnia męska rozkosz chłodna.

Uchodź poza ten tuman wyziewów niezdrowy,Abyś się wykąpała w sferze górnej, czystej —I pij z boskiej krynicy, jak napój wieczysty,Ognie jasne, co złocą przestwór kryształowy.

Szczęśliwy, kto rzuciwszy pospolite troski,Które szarem brzemieniem duszę naszą tłoczą,Może skrzydłem potężnem wznieść się w dal przezroczą —Hen, w ów szlak pozachmurny — słoneczny i boski;

Czyje myśli — jak ptaki chyże — w lazurowe,Podniebne, czyste strefy dążą w ranek jasny,— Kto, wznosząc się nad życiem, rozumie — jak własny —Kwiatów język tajemny — niemych rzeczy mowę!

Oltre la spera, che più larga gira...(XLII)

Comments

Loading comments…