Potok krwi (Baudelaire, 1927)

Translated from French by Bohdan Wydżga

Niekiedy ze mnie — zda się — płyną krwi fontany;Fala jej łka rytmicznie, opuszczając łono. —Czuję dobrze, jak płynie strugą gęstą, słoną,Lecz próżno ciało badam — próżno szukam rany...

Płynie przez miasto, brukiem, pod domostw osłoną —Gdzie niegdzie wyspę stworzy głaz wkoło oblany;Tłoczy się do tej uczty krwawej tłum pijany,Wszystko po drodze znacząc posoką czerwoną.

Nieraz wzywałem próżno mamiącą moc wina,Aby uśpiło grozę, która mi mózg ścina.Wino oko jaśniejszem, a słuch czulszym czyni!

Wreszciem myślał, że miłość będzie zmiłowaniem, —Ale miłość się stała igielnem posłaniem,Co znów toczy poidło — dla dziewki zdrajczyni!

Comments

Loading comments…