Smutek księżyca
Translated from French by Adam M-ski
Czegoś leniwiej księżyc dziś wieczorem marzy;Jak piękność, co w poduszek licznych tonąc puchy,Nim zaśnie — pieści rączką, z zadumą na twarzy,Pierś swą roztargnionemi, leciutkiemi ruchy.
Na atłasowych grzbietach pięknej chmur lawiny,On dziś — jak konający — w długich spazmach tonie,Lub okiem ściga białych obłoczków seciny,Które płyną jak kwiecie przez lazuru błonie.
A gdy czasem, tonący w leniwej niemocy,Na ziemię łzę ukradkiem zroni w cieniach nocy,Poeta, nieprzyjaciel snu, dusza marząca,
Zaraz w dłoń swoją zbierze tę bladą łzę żalu,O odbłyskach tęczowych, jak odłam opalu,I w sercu swem umieści, zdala oczu słońca.
Comments
Loading comments…