Tańcząca żmija
Translated from French by Bohdan Wydżga
Lubię, senny mój aniele,Złotą, mieniącąNa przecudnem, gibkiem cieleTwą skórę lśniącą!
Włosów twoich las odurzaWonną głębiną —Dłoń jak pływak się zanurzaW toń czarno-siną.
Niby rankiem łódź zbudzonaPrzez wietrzyk nagle,Dusza jeszcze rozmarzonaRozpina żagle.
Snem twe oczy ociężałe,Z chłodnym wyrazem,To klejnoty, gdzie się zlałyZłoto z żelazem.
Zda się, gdy twa postać mija —Piękna, niedbała —Jakby się na lasce żmijaW takt kołysała;
Głowa, pełna snów leniwych —Jak u dzieciątka —W rytm się słania pieszczotliwychRuchów słoniątka;
Kibić twa, jak łódź rybacza,Chyli się w chodzieZ boku na bok — zda się maczaSwe reje w wodzie.
Niby zdrój, co z śniegów tryśniePo lśniących zrębach,Kiedy wilgoć ust twych pryśnieNa białych zębach —
Jakbym u Rajskiego GazdyPił tęgie wino —Niebo płynne — a w niem gwiazdyChłonął z tą śliną!
Comments
Loading comments…