Widmo (Woń)
Translated from French by Bohdan Wydżga
Czy was nie upajała w nicość rozrzedzonaKadzidła woń, co płynie przez kościół przestronny, —Drobina, co, konając, wkracza w byt niezgonny —Lub saszet zapomniany, co nigdy nie kona?
Gdzieś w głębi trąca duszę, niby dźwięk podzwonny,Na fali współczesności przeszłość odrodzona!Tak kochanek ustami z gorącego łonaZgarnia wraz z szałem chwili wspomnienia kwiat wonny.
Z włosów jej bujnych, ciężkich, z trudem ujarzmionych,Alkowianych haszyszów żywego zbiornika —Wonie stałysłały się znojne, niby z ofiarnika,
I z sukien jej radosnych, z więzów wyzwolonych,Czarem czystym młodego ciała napojonych,Szedł aromat — jakgdyby z futra drapieżnika.
Comments
Loading comments…