Zagłada

Translated from French by Bohdan Wydżga

Bezustanku się Demon dokoła mnie snuje,Otacza niby aurą niechwytną, zwodniczą,Połykam go i czuję, jak mi trzewia truje —Napełnia moje serce żądzą złą, zbrodniczą.

Czasem przybiera, wiedząc, jak mi droga Sztuka,Postać cudnej kobiety — i jej pocałunkówZłudą wabi; pozorów jak świętoszek szuka,Aby wdrożyć me usta do bezecnych trunków.

Bez tchu, zmordowanego, zdala od ócz BogaWciąga wolno, nieznacznie — a wiedzie ta drogaNa puste szlaki Nudy, w otchłań pełną zdrady,

Podsuwając nęcąco przed wzrok obłąkanyPokalane odzienia i ziejące rany —Cały ponury, krwawy aparat Zagłady!

Comments

Loading comments…