Zegar (Baudelaire, 1927)
Translated from French by Bohdan Wydżga
Zegar — bóstwo złowrogie — straszne — beznamiętne;Palec jego wciąż grozi, mówiąc nam: „Memento!Drżący niepokój wkrótce w duszę lękiem zdjętąWnijdzie, bytu zagadki wskazując natrętne;
„Radość, jak dym nietrwała, gdzieś zniknie w niebycie —Niby jasne się widmo wśród kulis rozproszy;Każda chwila pożera jakąś część rozkoszy,Przez losy nam na całe wydzielonej życie.
„Trzy tysiące i sześćset razy na godzinęSekunda szepce: Pomnij! — Owadzim szelestemBrzmi złudna Teraźniejszość: Przeszłością już jestem,Wyssawszy z ciebie smoczkiem życia odrobinę!
„Remember! — Esto memor! — Pomnij, rozrzutniku!(Ma gardziel metalowa zna wszystkie języki):Minuty, to kopalnie — opuszczać chodnikiIch bez złota, to hańba, płochy śmiertelniku!
„Pamiętaj, że Czas to gracz bezwzględny i chciwy —Wygra, nie oszukując — zawsze! — Takie prawo!Pamiętaj: dnia ubywa — noc tuż czarną lawąSunie! Otchłań łakoma — a Czas nie leniwy.
„Lada chwila wydzwonią godzinę zegary,Gdy Przypadek, czy Cnota — dziewicza twa żona —Żal wreszcie (ta ostatnia przystań utrapiona) —Wszystko powie: Za późno — giń, nędzniku stary!”
Comments
Loading comments…