Święty-pokój
Jeszcze tylko kilka ciężkich chmurNieporozpychanych nozdrzem konia,Jeszcze tylko kilka stromych gór,A potem już słońce i harmonja...Jeszcze tylko z hełmu kilka piórW wiatru odrzuconych próżnię —Jeszcze tylko jeden pękły grot,Błyskawica jedna — jeden grzmot —A potem już nie!...
Tak samo i w życiu — czasów wirJezdnego na hipogryfie ima,Gruby mu rozrywać każe kir,Trumny przeskakiwać, których niéma.Za czarnością trumien świta mir,Wynagradzający słusznie;I wciąż tylko jeden jeszcze trud,Wysilenie jedno — jeden cud,A potem już nie!...1863.
Comments
Loading comments…