Legendy, nowele i gawędy — całość

Dzieła Cyprjana Norwida

Codzień woda w okręt ciecze,Noga z łoża ani stąp;Co wieczora, o człowiecze,W górę rękaw — i do pomp!

Pożegnałem, co kochałem,Upominek złączy nas;Ręką jedną przestrzeń dałem,Drugą ręką dałem czas.

Codzień woda w okręt ciecze,Noga z łoża ani stąp;Co wieczora, o człowiecze,Rękaw w górę — i do pomp!

Pożegnałem, co kochałem —Upominek złączy nas:Jedną ręką przestrzeń dałem,Ręką drugą dałem czas.

Drżyjcie, tyrany świata.Lud podniósł sądny głos,Straszny uderzy cios...Piorun już z chmury zlata...— — taramta tata rata...Drżyjcie, tyrany świata...

— ramta tarata tata!...Drżyjcie, tyrany świata...

«CZEMU?»

Próżno będziesz się przeklinał i zwodził,I wiarołomił zawzięciu własnemu —Powrócisz do niej; będziesz w progi wchodziłI drżał, że może nie zastaniesz... Czemu?Sam sobie będziesz lada słówkiem szkodził,Niezrozumialnem prócz ciebie jednemu,Będziesz się bez niej z nią kłócił i godził,I wrócisz, wątpiąc, czy zastaniesz. — Czemu?...

Szczęśliwi przyjdą, jak na domiar złemu,Kołem osiędą ją — chwilki nie będzie,By westchnąć szczerze... Ach, czemu i czemu?Przyszli szczęśliwi, rozparli się wszędzie,Wszędzie usiedli z czołem rozjaśnionem,Dom napełnili, stali się legjonem!?...

Wszystkich przeczekasz, to dwóch ci zostanie,A trzeci jeszcze ma w progu pytanieI, choć, pojrzawszy na zegar, się sroży,Ty nawyknąłeś już nie ufać jemu...Wróci, i pięknie kapelusz położy,I rękawiczki jeszcze zdejmie — — Czemu?

Aż przyjdzie pora, gdy coś więcej znaczyWyjść — niż zatrzymać się po obojętnemu;Wstaniesz i pójdziesz, kamienny z rozpaczy,I nie zatrzymasz się, idąc precz... Czemu?

Lecz księżyc będzie, jak od wieków, niemy.Żadna się z miejsca gwiazda nie poruszy,I patrzeć będą oczyma szklistemi.Jakby nie było w niebie żywej duszy,Jakby nie spomniał nikt Miłosiernemu,Że troszkę niżej tak wiele katuszy!I że nikt Jego nie zapyta: «Czemu?»————————————

«Je tremble!... Car ce que je vais direRessemble à un systeme».(Voltaire).

«...A odjechać od niej nudnoa przyjechać do niej trudno!...»

«A odjechać od niej nudnoa przyjechać do niej trudno...»

Comments

Loading comments…