Jest ci to on...
Jest ci to on, tam, gdzie nie kłamią twarze,Gdzie czujny dziejów styl, nikomu nie u włóczy?
Jest ci to on, kiedy, słuchając, każe?Za wzroku patrząc kres, milczy i, milcząc, uczy?
Ten samy włosa snop, co z hełmu zda się grzywą,Pogoda ruchów w takt heroicznemu śpiewowi;
Sybirskie futro wziął i ręką waży leniwą,Acz mu należy się, więzień i wygnań królowi!
Chorągwi za nim krew? Czy łuny szyba czerwona?Przeszłości jakiejś tło, co się rozdziera i kona...
Granitu przy nim slup, ręką budzony z uśpieniaPrzedpotopowy tom dziejów i rysów stworzenia...............Pisałem — powracając z pracowni,gdzie portret — 1856, wrzesień.
Comments
Loading comments…