Krytyka (wyjęta z czasopisma)

VM, złożone ze stu rzeczy drobnych,Wyszło; kolega nasz (niespracowanyKrytyk) źle wróży z utworów podobnychTakowej wszakże dalecy odmiany,W niespracowanem czasopismie naszém.Zapowiedzianą przyszłością nie straszym.

Literatura kwitnie, mamy dużoPoetów, lubo są umysły pewne,Które, zboczywszy, zboczenia też wróżą.

Wiersz kwitnie u nas, kwitną rymy śpiewneWoni rodzimej, jak zielona fletnia,I czują u nas zdala wiew trucizny.Satyra wtedy muzę uszlachetnia,Skoro się głównie rzuca na obczyzny,Naleciałości chore z krajów owych,Gdzie naszych wiosen brak konwalijowych!

Od jadu nawiań tych ogół bronimyI chrześcijańskie oburzenie mamyDla sensu, zdradnie odzianego w rymy.Kwilisz, poeto? Kwilże nad czasami,Nad fatalnością, nad zbiegiem wypadków,Łzę nawet kanąć możesz, jak łzę rosy.Łzę szafirową na szafir bławatków,Zefirem chyląc ku ziemi niebiosy —Płacz! Lecz, jeżeli ból jest gorzki, niemniejW książce on może brzmieć lżej i przyjemniej,Rytm powodując dla słuchaczów miły,Skąd nazwy «wieszczów krzyża», lub «mogiły»,Co w nawałności lśnią nam zwierzchu cyklad.Tych niechaj autor używa za przykład!...

Jak na Leandra czekająca HeroZapala światłość i nuci jej: «Prowadź!»,Tak my surowość, lecz i światłość szczerąZwykliśmy dla piór obłędnych szafować.Autor nie wie, że jedną literąZatracić można i można zachować.Poeta jeśli poetą prawdziwie,Żyć pierwej musi w tym samym żywiole,Który rozlewa potem w swoim śpiewie.Nie mają tętna wymarzone bole,Ni burz opisy przy biurowym stole...............

PS. Chwalić możemy niejedną końcówkęZaciętą kształtnie — druk broszury ditto.Można ją nabyć oprawną lub zszytąOwdzie i owdzie — jedna za złotówkę.

Comments

Loading comments…