Mogił starych budowa...
Mogił starych budowa będzie fundamentem,A sejmu koło pierwszym na planie zakrętem —Kolumny, jako dęby, wgórę się wyniosą,A głowy ich, to wieńce, uperlone rosą...A sklepień sieć gwiazdami nieba się przezłoci,A każda z gwiazd poziomej odpowie stokrociOd wschodu gmachu wiara z krzyżem wielkim stanie,A od zachodu miłość (na puszczy wołanie!),A od południa Paweł z Piotrem w pojednaniu,A od północy wolność w gromnem zmartwychwstaniu.I będzie to jakoby świątynia przymierza,Gdzie mąż kapłana uczci, a kapłan rycerza —Gdzie głosy będą chórem latać po sklepieniach,Co legend tęcze noszą w pendzla przedstawieniach;A niżej — poszczerbione mieczem, cierniem, troską,Poważnych twarze mężów, z cichością półboską.Marmurowemi będą patrzeć się oczyma...A jeszcze niżej — zwierzę, roślin kształt i klimaW upstrzonym arabeski mądrej hieroglifieWyszlaczą się, jak tkackim jedwabiem po cyfie...1849 lata w Paryżu.
Comments
Loading comments…