Nad jeziorem (Norwid, 1934)
Moja złota, ty kochasz. Jeżeli... jeżeliKochasz i gwiazdę, która mię ze światem dzieli,Ze światem tym, którego ranić nieraz trzebaDla tamtych światów, powiedz, nachylisz mi niebaDo piersi, i za pokój dadzą ci anieliPokój, i żyć będziemy, i będziem się śmieliŁagodnie na tych cierniach, okwitniętych biało,Jakby, jakby już wszystko pozmartwychwstawało...
Ale, jeżeli — pomyśl! — jeżeli walczącyW przyłbicy zapuszczonej sam nie będzie tobiePowabnym towarzyszem, to mów... ile drżący,Tyle i mocny... Prawdę pisz, jakby na grobie,Bo wieczna!Nie wiem, co powiem, co zrobię.Nie wiem, ale spoglądam w niebo okiem całemI czystem i wiem, że cię kocham sercem całem...
Comments
Loading comments…