Pióro (Norwid)
I wlano w ciebie duszę nie anielską, czarną,Choć białym włosem strzępisz wybujałą szyję,I wzdrygasz się w prawicy, wypalonej skwarnąPosuchą, a za tobą długie żalów chryje,Albo okrągłe zera, jak okrągłe grosze,Wtaczają się w rubryki zaplecione giętko,Jak zrachowane jaja, kiedy idą w koszeOstrożnie i pomału. — Czasem znowu prędkoNierozerwany promień z ciebie głosek tryska,I znakiem zapytania, jak skrzywioną wędką,Łowisz myśl, co opodal ledwo skrzelą błyska...O pióro! Tyś mi żaglem anielskiego skrzydłaI czarodziejską zdrojów mojżeszowych laską!Tylko się w tęczowane barwiąc malowidłaNie bądź papugą uczuć, ani marzeń kraską — —Sokołem prawem wichry pozagarniaj w siebie,
Nie płowiej skwarem słońca i nie ciemniej słotą,Dzikie i samodzielne, sterujące w niebie,Do żadnej czapki klamrą nie przykuj się złotą.Albowiem masz być piórem nie przesiąkłem wodą,Przez bezustanne wichrów i nawałnic wpływy,Lecz piórem, którem ospę z krwią mieszają młodą,Albo za wartkie strzałom przytwierdzają grzywy.
Comments
Loading comments…