Słodycz

KAJUS VELETRIUS. Julja Murcja co rzekła, gdy chleb jej spuszczono?...KLUCZNIK. Wzniosła oczy i chwilę była zamyśloną...A potem rzekła: «Dzięki!» i chleba kruszynęPodała myszy, która tam ma swą szczelinę...K. VELETRIUS. Po siedmiu dniach, bez jadła przebytych, zapewneMożna mi było słowo przynieść więcej rzewne...Ustąp!...KLUCZNIK. Uchodzę...K. VELETRIUS. ...W świętem westalek więzieniuNi mysz być nie powinna, ni szczelin w kamieniu...Idź precz!... Pamfilius, albo inny klijent któryNiech mi Arystofana czytać przyjdzie chóry,W szacie krótkiej, by akcję dołączał do rzeczy...

Który jest Bóg, co Murcję w swojej trzyma pieczy?...

Mógłbym o chrześcijaństwa posądzić wyznanieI zabić... Cóż stąd?... Moje nad nią panowanieCzy się rozszerzy — albo, w kwiat gdy zmieni duszę(Jeśli mam Platonowi wierzyć), kwiat czyż wzruszę?PAMFILIUS. (z wazą w ręku) Przynoszę «Żaby», «Osy», «Ptaki»...K. VELETRIUS.  ...i «Niewiasty»Postaw to! Usiądź!PAMFILIUS. (siadając u stóp Veletriusa)...Słusznie, że do jednej kastyZ płazami i owady ginecej się liczy...Pomysł jest gorzki, śmiały, ale malowniczy...

Szkoda — zaiste, szkoda, że kapłaństwa godnośćI senatorstwa pewną usuwa łagodność...To jest, pewną wesołość...K. VELETRIUS. ...Jako?PAMFILIUS.  ...Mówię: kto wié,Mielibyśmy równego Arystofanowi!...

Czy dosyć widzów objął amfiteatr nowy?...K. VELETRIUS. Zapewne, że to nie jest drugi Flawjusowy,Lecz pierwszy jako wybór widzów...PAMFILIUS. (głośno, lecz na stronie)...ścisłość mowyLakońska!...K. VELETRIUS. ...O, Pamfilius, powiedz mi a szczerze...PAMFILIUS. (przerywając) Przez Minerwę...K. VELETRIUS. Skąd... siła... ta... się... dziwna bierzeU chrześcian?... Osaczone widziałem żołnierzeZ legjonów starych, sławnych gladjatorów znałem...Wszystko to nie to...PAMFILIUS. (przybierając gest i akcent poważny) ...Cnota u nas jest zapałem,Iskrą boską... U chrześcian ciemnych jest to nibyPłyn... eter... płyn, przejrzysty jak lodowe szyby.

Principium wody, zda się, zamiast ognia kładą,Stąd ta oziębłość, która staje się aż zdradą,I stąd ta pewna... słodycz!... Bo nie wiem nazwiskaRzeczy, której istoty nie poznałem zbliska...K. VELETRIUS. Zaprawdę-by w przedmiocie mówić bezimiennym,Przypuśćmy to nazwisko... na czas dysertacji...PAMFILIUS. (podejmując) Jabym naprzykład nazwał wodnisto-płomiennymSystemat mój...K. VELETRIUS. ...A toby nie było bez racji,Przeto, iż sam się własnem niszczy zaprzeczeniem...PAMFILIUS. (na stronie, ale głośno) Sokrates!...K. VELETRIUS. Tem czy owem nazwana imieniem,Rzecz tąż samą zostanie... Nie mówię: cywilnie,Lecz mówię: naturalnie... Możemy zwać mylnie...PAMFILIUS. (pochylając czoło) Platonowi, cóż powiem!...

Za Tybrem raz, pomnę,Przechodząc, widzę — wazy dwie stoją ogromnePrzed małym sklepem rzeczy treści rozmaitéj.A wazy były piękne, jedna bazaltowa,W której balsamu nieco i czerep rozbity,W drugiej pisma; ta mniejsza i alabastrowa,Sfinksa pokryta maską...

...Owoż w rękopismach onychZnalazłem życiorysy chrześcian potraconych...I o Chrystusie onę Odysseję płaską...Jest coś, co oni zowią słodyczą i łaską...K. VELETRIUS. Coś jest...

K. VELETRIUS. (marząc, w półśnie)Coś jest... tę mając siłę, z którą lwa on głaszcze,Głodnego lwa, a lew się ociera,Jak kot, o goleń jego i zatrzaska paszczę...Tę siłę, z której owy śpiewając umiera...Albo i Murcja... siłę tę mając ...................... Starcze! Ty w płaszczu czerwonym,Bosy, co w fałdach szaty, gdzie my mamy cienie,Masz blask i z mieczem stoisz świeżo wyostrzonym...Ty mówisz, że dać możesz mi to zanielenie...Słucham...ŚW. PAWEŁ. (w widzeniu Veletriusa)...To zanielenie, które nie przesiląKatownie, dać ci mogę i będziesz niem leczył.Lecz nacóż chcesz tej łaski?...K. VELETRIUS. (rychło i nieprzytomnie)Żebym ją... zniweczył!...ŚW. PAWEŁ. (dotykając ramienia Veletriusowego końcem miecza) Julja Murcja umarła...

K. VELETRIUS. (porywając się ku Klucznikowi) Umarła?!...KLUCZNIK.  ...Przed chwilą.

Comments

Loading comments…