Spowiedź (Te czarujące na ziemi istoty...)

Te czarujące na ziemi istoty,Których obecność drogą i przyjemną,Przez cały żywot bywały tak ze mną,Jak wielki cesarz z żołnierzem piechoty.On go pamiętał, choć od armat ciemno,Gdy z konia liczył swych bagnetów płoty,Lub, mając kartę na zgiętem kolanie,Pisał, kto kulą pierw w serce dostanie.

Lecz niech historja coś przez nas skorzysta:Ja się nie skarżę na mój los żołnierza.Przyszedłem na świat jak napoljonista —Niech kula swoje pełni i uderza!Niech żyje cesarz i wolność ojczysta!Niech orzeł w słońcu kąpie złote pierza!— Choć żołnierz z prochów nie porusza skroni,Śpiąc z epopeją i w śnie... marząc o niéj.

Comments

Loading comments…