Teofilowi (Na ostatnie cztery wiersze — odpowiedź)
Ty możesz śpiewać, na progu oparty,Gdy mnie zaledwo tyle rymu stało,Bym czcił, co w jasne niebo uleciało —Gdy mnie zaledwo tyle stało rymu,Bym do Nazaret tęsknił lub do Rzymu,A zatrzymywał się u boku... Marty!...
Ustawnie niosą wody bystre zdroje,Dzban napełniając lub szczerbiąc mu wargi,Gdy ja rymuję na skargi i skargi,Gdy ja raz po raz czysty papier zagnę,Usta pochylę i zawołam: «Pragnę!»,Aż wzruszy anioł sadzawkę Syloë.
Niepoetyczna to rzecz i powszednaJako niewdzięczność albo jak szczerota,Która wie, że dziś epoka nie złota —Między Syjonem a górą KalwarjąPojrzawszy w niebo, wołać umiem «Marjo!»
I pomnę, że jest w niebiesiech — i jedna.
Comments
Loading comments…