Wczora i ja

Oh, smutna to jest i mało znajomaGłuchota,Gdy słowo słyszysz, ale ginie komaI jota...

Bo anioł woła... A oni ci rzeką:«Zagrzmiało!»Więc trumny na twarz załamujesz wiekoPod skałą.

I nie chcesz krzyknąć: «Eli... Eli...» — czemu?Ach, Boże!...Żagle się wiatru liżą północnemu,Wre morze.

W uszach mi szumi (a nie znam z teorji,Co burza?),Więc śnię i czuję, jak się tom historjiZmarmurza...27 Décembre 1860.

Comments

Loading comments…