Wielkie słowa

Czy też o jedną rzecz zapytaliście,O jedną tylko, jakkolwiek nie nowa,To jest: gdzie papier przepada, jak liście,Pozostawując same wielkie słowa...?

Gdzie tych słów wielkich jest wspólna kraina,Jedna dla ludzi wszystkich i taż sama,Która nie kończy się, lecz wciąż zaczyna —Dla nas ojczyzna dziś, jak dla Adama!

Sfera słów wielkich, jakich nieraz paręPrzez zgasły wieków przelata dziesiątekI wpierw uderza cię, niż dajesz wiarę,Godząc, jak strzały ordzewionej szczątek.

Ktoś je lat temu wypowiedział tysiąc,Lecz one dzisiaj grzmią — i ty, za stosemKsiąg drukowanych, gotów byłbyś przysiąc,Że bliższe ciebie są myślą i głosem!

Czy wy spytaliście tylko o tyle,Tylko o jedną tę ksiąg tajemnicę —Z trupiemi głowy na skrzydłach motyle,Którym w ruiny stawię żółtą świécę?...

Czy zapytaliście, czemu Cicero,Paweł lub Sokrat, tych słów rzekłszy parę,Żyją, do dzisiaj cię za piersi bierą,A ty, choćbyś im nierad, dawasz wiarę?

Księgi zaś twoje, mimo złote wargiKart z pargaminu, i twoje dzienniczkiZ elektrycznemi okrzyki lub skargiGasną, jak ckliwe o południu świéczki?

I wrzeszczysz „Dzisiaj!» ty, gdy twa koronaDzisiaj jest w rękach, co zdawna umarły;Jak gałęź, włosy wziąwszy Absalona.Skrzypiąca jemu i hufcowi — «Karły!»

Comments

Loading comments…